Jak wiadomo, naszej dyscyplinie przewodzić będzie nowy Menager. Przez PZJ wybrany został na pełnienie tej funkcji - Marek Baryłko. Jakie ma plany w stosunku do dyscypliny? Jakie pomysły na rozruszanie środowiska i na to by było lepiej? Przeczytajcie sami...

 

                         Marek Baryłko - Mistrzostwa Polski w Parach, Strzegom 2014

Driving.pl: Gratulujemy wyboru na stanowisko Managera dyscypliny Powożenia Zaprzęgami Konnymi. Pokonał Pan w konkursie poprzedniego Managera – Piotra Helona. Jak Pan myśli, co przekonało Komisję Konkursową do wyboru na to stanowisko właśnie Pana?

Marek Baryłko: Dziękuję za gratulacje. Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie tym bardziej, że werdykt nie był jednomyślny. Jestem nową osobą, przedstawiłem nowe pomysły dla naszej konkurencji, więc mam nadzieję, że decydujący wpływ na wynik, miał program jaki nakreśliłem.

 

 

Driving.pl A co skłoniło Pana do zaproponowania swojej kandydatury?

M.B.: Do powożenia wróciłem w 2012r., dokładnie po dwudziestu latach przerwy. Zaczynałem w 1989r. od ruchu amatorskiego, a następnie przez kilka lat startowałem jako zawodnik SLKS Książ. Po powrocie, jako zawodnik SLKS Książ, poznałem od nowa środowisko, a środowisko poznało mnie. Zostałem Prezesem swojego klubu. Po wielu latach przerwy w 2012r. udało mi się zorganizować w Książu Mistrzostwa Dolnego Śląska w Powożeniu, a w 2013 Mistrzostwa Polski. Byłem również inicjatorem Mistrzostw Europy Dzieci i Młodzieży które odbyły się w 2014 roku. Jestem czynnym zawodnikiem. Spotykam się z koleżankami i kolegami na zawodach i to oni zainspirowali i zachęcili mnie do startu w konkursie na managera dyscypliny.

 

 

Driving.pl Reasumując - jest Pan czynnym zawodnikiem, uczestniczył Pan w Mistrzostwach Świata oraz jest Pan Prezesem jednego z najlepszych klubów zrzeszających zawodników powożenia zaprzęgami konnymi – SLKS Książ, a prywatnie prowadzi Pan swój biznes. Czy starczy jeszcze czasu na przewodzenie Komisji Powożenia?

M.B.: Wszystko jest kwestią organizacji czasu. To, że udało mi się w tak krótkim czasie zdobyć zaufanie członków mojego klubu, a potem kwalifikacje wyznaczone przez FEI i PZJ do Mistrzostw Świata, było dla mnie wielkim wyzwaniem. Nic w życiu nie przychodzi łatwo, a już szczególnie w polskiej gospodarce. Czasy transformacji ustrojowej dały mi możliwość samorealizacji, a później to już tylko ciężka praca dała efekty. Teraz uważam że jest czas na nowe wyzwania. Zrobię wszystko, aby nie zawieść tych, którzy we mnie uwierzyli i tych wszystkich którzy namawiali mnie do kandydowania na funkcję managera dyscypliny.

 

 

Driving.pl Regulamin Konkursowy uwzględniał przedstawienie koncepcji wykorzystania przez dyscyplinę potencjału do osiągnięcia celów sportowych. Jakie więc cele stawia Pan dyscyplinie powożenia zaprzęgami konnymi?

M.B.: Pragnę zauważyć że dyscyplina powożenia zaprzęgami konnymi jest konkurencją nie olimpijską, a to niestety jest wyznacznikiem traktowania konkurencji przez Ministerstwo Sportu. Oczywiście jest to związane wyłącznie ze środkami finansowymi. Pomimo takiego obrotu sprawy powożenie ma się ostatnimi laty znakomicie. To właśnie zawodnicy powożenia odnoszą znaczące sukcesy i zajmują czołowe miejsca w rankingu FEI . Świadczy to o wielkim potencjale i determinacji ludzi zajmujących się tą dyscypliną . Głównym celem mojego działania jako Menadżera dyscypliny, jest stworzenie warunków do tego aby osiągać znaczące wyniki, a także praca nad zwiększeniem ilości zawodników startujących w najważniejszych imprezach. Celem jest również stworzenie odpowiednich warunków pracy z młodzieżą, która osiąga coraz lepsze wyniki i która w przyszłości będzie zasilać starszych zawodników. Wszystko to można zrealizować pod warunkiem, że będziemy współpracować i tworzyć zespół wzajemnie siebie wspomagający przed wjazdem na plac konkursowy. Zmiana świadomości w tym zakresie jest również ważna.

 

Driving.pl A jak ocenia Pan drzemiący w dyscyplinie potencjał i jaka jest Pańska definicja tegoż potencjału?

M.B.:  Według moich obserwacji potencjał powożenia jest ogromny. Należy jednak stworzyć odpowiednie warunki aby mógł zafunkcjonować. A te warunki to przede wszystkim dobre przepisy, należyte traktowanie, dobra atmosfera konsekwentne i stałe szkolenie. Potencjał musi zostać skierowany we właściwym kierunku i przez właściwych ludzi. Nie wolno go zmarnować.

 

 

Driving.pl Jako zawodnik zna Pan dyscyplinę od podszewki. Jak Pan myśli, czego najbardziej brakuje naszemu środowisku?

M.B.: Według mojej obserwacji, dyscyplinie brakuje przede wszystkim jasno zapisanych zasad funkcjonowania które opierały by się o przepisy FEI. Drugą ważną sprawą jest integracja środowiska i jego otwartość. Powinniśmy stwarzać takie warunki, które zachęcałyby do uprawiania tej pięknej dyscypliny sportu ludzi młodych i tych którzy chcieli by realizować swoje marzenia sportowe. Proszę zauważyć jak licznie powstają nowe amatorskie inicjatywy w zakresie sportu powożeniowego. To jest ważne i naturalne zaplecze dla sportu wyczynowego. I sprawa ostatnia. Musimy mocno zabiegać o należyte postrzeganie naszej dyscypliny przez władze sportowe. Dają nam do tego pełne prawo choćby doskonałe wyniki sportowe.

 

 

Driving.pl W jaki sposób chce Pan zachęcić nowych pasjonatów dyscypliny do startu w zawodach?

M.B.: Manager dyscypliny powinien dbać o rozwój dyscypliny i stwarzać jak najlepsze warunki do osiągania znaczących wyników z których rozliczani jesteśmy przez władze sportowe. Na pewno osoba menadżera ma wpływ na kreowanie warunków do tego, aby umożliwić pasjonatom – amatorom powożenia rywalizację poprzez zawody sportowe. Uważam, że tylko poprzez umożliwienie kształtowania świadomości przyszłym adeptom sportu profesjonalnego w postaci rywalizacji, możemy spodziewać się napływu nowych zawodników. Proszę zauważyć, że wielu dzisiejszym zawodnikom nie wystarczyła rywalizacja amatorska, dlatego spróbowali rywalizacji sportowej i zasilili szeregi dzisiejszych zawodników. Jest to właściwy kierunek który już funkcjonuje i należy nad nim pracować.

 

 

Driving.pl A nowi organizatorzy? Czy ma Pan pomysł na rozszerzenie listy potencjalnych organizatorów zawodów w Polsce?

M.B.: Bez rywalizacji sportowej nie ma wyników, nie ma zawodników, nie ma dyscypliny. Dlatego uważam, że komisja dyscypliny powinna w sposób szczególny współpracować z potencjalnymi organizatorami zawodów. Pamiętamy jak wiele ośrodków które umożliwiały rywalizację sportową upadło. Nie chcę mówić dlaczego, mogę tylko powiedzieć, że szkoda. Dzisiaj wielu naszych zawodników startuje częściej w zawodach zagranicznych, ponosząc znaczne koszty niż w kraju. Czy nie można tego zmienić? Na pewno tak i to jest następne zadanie z którym chciałbym się zmierzyć. Jest ku temu dobry klimat. Mamy ośrodki i dobrych organizatorów którzy poszerzają swoją ofertę organizacji imprez sportowych i trzeba to koniecznie wykorzystać. Trzeba o tym rozmawiać z całym środowiskiem tej dyscypliny. Będę to czynił gdyż jestem zwolennikiem dialogu.

 

 

Driving.pl Czy w Pański plan polskiego powożenia wpisują się cykliczne szkolenia i zgrupowania dla zawodników?

M.B.: Aż dziw bierze, że nasza dyscyplina osiąga takie wyniki bez cyklicznych szkoleń , zgrupowań, konsultacji . A są one konieczne. Chcę doprowadzić do tego, aby zawodnicy kadry zarówno młodzieży jak i seniorów mogli liczyć na takie działania z naszej strony, aby swoje umiejętności sportowe i talent kształtować poprzez cykliczne szkolenia. Jest to droga do tego, aby osiągać jeszcze lepsze wyniki i aby szkolić zaplecze.

 

 

Driving.pl Kogo widzi Pan jako trenera/ szkoleniowca naszej Kadry?

M.B.: Na ten temat będę mógł więcej powiedzieć po konferencji naszej dyscypliny.

 

                    Marek Baryłko - Mistrzostwa Polski w Parach, Strzegom 2014

 

Driving.pl Przejdźmy do finansów. To najbardziej drażliwy, ale i najważniejszy temat. Czy ma Pan pomysł na pozyskanie sponsorów/funduszy, które wykorzystane będą w celu rozwoju dyscypliny?

M.B.: To rzeczywiście trudny temat. I tu zadaję sobie kolejne pytanie. Skoro od wielu lat to właśnie powożenie odnosi największe sukcesy, dlaczego nie ma to przełożenia na środki finansowe przeznaczane na tą dyscyplinę. Można by zapytać decydentów czy 5 miejsce indywidualnie lub drużynowo w Mistrzostwach Świata to nie większy sukces sportowy niż „50” miejsce na olimpiadzie. Komisja powożenia powinna koniecznie podjąć kroki nad znalezieniem sponsora strategicznego. Aby tak się stało, musimy podnieść sobie porzeczkę i postarać się o jeszcze lepsze wyniki, a najlepiej jakiś sukces spektakularny, czego życzę sobie i wszystkim zawodnikom.

 

 

Driving.pl Od dawna mocno kuleje sprawa szybkiego działania PZJ w sprawach formalnych. Ustalanie aktualnych przepisów, tłumaczenie nowych czworoboków publikowanych przez FEI, kompatybilność naszych przepisów z przepisami międzynarodowymi, czy od dawna poruszana sprawa cofających się uprawnień sportowych. Czy wie Pan co jest przyczyną opieszałości i na jakim etapie są w/w sprawy?

M.B.:  Nie wiem co było tego przyczyną, wiem natomiast, że teraz to się zmieni. W komisji będzie osoba odpowiedzialna za tą sferę.

 

 

Driving.pl Na kiedy i gdzie planowana jest Konferencja Dyscypliny Powożenia?

M.B.: Konferencja Dyscypliny powożenia odbędzie się 21 marca. Pracujemy nad tym tematem i szukamy odpowiedniego miejsca. Celem konferencji będą nie tylko sprawy merytoryczne ale również konieczna integracja naszego środowiska. Dlatego bardzo serdecznie zapraszam wszystkich zainteresowanych, a obecność zawodników kadry jest obowiązkowa.

 

 

Driving.pl Czy ma już Pan wybrany zespół, który będzie tworzyć Komisję?

M.B. Nie zamierzam tu robić rewolucji. Zespól nie jest jeszcze w komplecie więc ostatecznie skład Komisji podam na Konferencji.

 

 

Driving.pl Mamy nadzieję, że na resztę nurtujących nas pytań oraz szerszych odpowiedzi na zadane dzisiaj, odpowie Pan na Konferencji Dyscypliny Powożenia. Póki co, liczymy na owocną współpracę i jeszcze raz gratulujemy wygranego konkursu!

M.B.: Dziękuję za rozmowę. I mam nadzieję że Driving.pl będzie naszym partnerem w kontaktach ze środowiskiem dla dobra i rozwoju dyscypliny powożenia.

 

        Marek Baryłko i Blues - Mistrzostwa Polski w Parach, Strzegom 2014