• SPRING TIME!
    SPRING TIME!

W miniony weekend 6-8 grudnia odbyła się jedna z najbardziej ulubionych imprez jeździeckich polaków- Cavaliada. Jak zwykle pierwszy etap odbył się w Poznaniu na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich. Pośród licznych pokazów i zmagań sportowych, miłośnicy powożenia znaleźli coś dla siebie. Drugi raz zorganizowany został Volkswagen Halowy Puchar Polski w Powożeniu Zaprzęgami Parokonnymi.

 

  Zaprzęgi w takiej formie, pozwalają na popularyzację tej dyscypliny wśród miłośników koni, zachowując przy tym sportowy pazur i aktywizując zaprzęgowców w sezonie zimowym.

Do startu stanęło sześciu zawodników. Trzech tegorocznych medalistów Mistrzostw Polski- Waldemar Kaczmarek, Jacek Kozłowski i Adrian Kostrzewa, dwóch zawodników wyłonionych podczas kwalifikacji, która odbyła się w Krajkowie - Stanisław Janik i Arkadiusz Górski oraz zawodnik z dziką kartą - Bartłomiej Kwiatek.

Ten rok przyniósł kolejne zmiany w regulaminie rozgrywek. Zawodnicy punktują tym razem w obu dniach. Do rankingu liczą się zarówno piątkowe jak i sobotnie rezultaty. Również w tej edycji będziemy świadkami rywalizacji różnych ras koni, od sp (Cytronic, Cyganek, Mango, Centuria), przez lipicany (Pegasus, Pluto, Pluto 237 Prado, Incitato Ijasz) po konie rasy śląskiej (Sonet).

Ciekawostką tegorocznych rozgrywek była trudność w jednoznacznym wytypowaniu zwycięzcy:

 

Waldemar Kaczmarek- złoty medalista poprzedniej edycji HPPP, w zeszłej edycji wygrał Poznań i Lublin. Co prawda w Poznaniu wystartował nowymi końmi, a właściwie w tej rangi zawodach zadebiutował Cyganek, ponieważ Cytronic przyczynił się do zajęcia 10-tej lokaty na tegorocznych MŚ w Topolciankach.

 

Jacek Kozłowski- wielokrotny medalista Mistrzostw Polski, znany głównie z wybitnej jazdy w maratonie, niezwykle doświadczony. W ubiegłym roku zwyciężył w Warszawie, ostatecznie zdobywając srebrny medal HPPP.

 

Adrian Kostrzewa- wielokrotny medalista Mistrzostw Polski, ulubieniec publiczności. Bardzo doświadczony jak na swój wiek. Uczestnik 9-ciu ostatnich Mistrzostw Świata. Para którą powoził, również prezentuje wysoki poziom (Pluto 237 Prado to podstawowy koń w latach 2011-2012 złoty medalista MP).

 

Bartłomiej Kwiatek- jeden z najbardziej doświadczonych zawodników tej edycji, ale w zaprzęgach jednokonnych. Przystępuje do rywalizacji z dziką kartą przyznaną przez organizatora, wygrywając jednak jednocześnie Kwalifikację do Cavaliady Poznań, rozegraną w Krajkowie trzy tygodnie wcześniej.

 

Arkadiusz Górski- również startował w ostatniej edycji HPPP. Brał także udział w Kwalifikacji w Krajowie, zdobywając oczko do startu w Poznaniu. Jego Raps i Karuzo to jedno z najbardziej doświadczonych koni w polskim sporcie zaprzęgowym, wciąż startujące, min. startowały już na MŚ Salzburg 2005.

 

Stanisław Janik- debiutant HPPP, uczestnik Mistrzostw Polski, Mistrz Polski Amatorów, zwycięzca wielu zawodów amatorskich. Kwalifikację do Poznania zdobył w Krajkowie, plasując się tuż za Bartłomiejem Kwiatkiem.

 

Piątek był dla widzów i zawodników dniem na „wspólne zapoznanie”. Tor składający się z dwunastu przeszkód, w tym dwóch maratonowych, najlepiej pokonał zeszłoroczny triumfator- Waldemar Kaczmarek(104.84 sek.). Parkur pokonał wręcz koncertowo, precyzyjnie i bez zrzutek. Najszybszy był Kwiatek(103,66), lecz zbyt brawurowa jazda w przeszkodzie nr 5 skończyła się wywróceniem elementu i dopisaniem 5 sekund karnych do wyniku (108,66 sek.).  Kostrzewa (114,74 sek.) i Kozłowski (116,61 sek.) uzyskali gorsze czasy, nie obchodząc się bez błędów (Kostrzewa- 5sek. Kozłowski- 10 sek.) Górski (129,54 sek.) i debiutujący Janik (135,10 sek.) pojechali wolniej niż rywale popełniając także błędy, zajmując odpowiednio piąte i szóste miejsce.

W sobotę zawodnicy pokazali zdecydowanie bardziej pewną jazdę. Jak przystało na pucharowe warunki rozgrywania konkursu, zawodnicy startowali odwrotnie do zajętych w piątek miejsc. Tylko dwóch zawodników popisało się bezbłędną jazdą. Szybsze o 1,30 sek. były Jack Daniell's i Sonet, Kwiatka i to on został zwycięzcą Cavaliady Poznań 2013. Tuż za nim uplasował się również bezbłędny, lecz nieco wolniejszy Jacek Kozłowski, z Mango i Centurią. Niespodzianką in minus były dwie zrzutki Waldemara Kaczmarka, lecz ja później przyznał zawodnik, główną przyczyną był  nieodpowiednio wyregulowany hamulec skrętu. Kaczmarek miał szansę na drugie miejsce, lecz z w/w zrzutkami musiał zadowolić się trzecim miejscem. Adrian Kostrzewa zaliczył jeden błąd co pozwoliło mu zająć czwarte miejsce. Arkadiusz Górski zrzucił dwie piłki, a jego Karuzo i Raps pokonały parkur wolniej, plasując się na piątej pozycji. Zdobywający doświadczenie Stanisław Janik, także nie uchronił się przed dwiema zrzutkami, jednak w jego przypadku można zrozumieć, że wjeżdżając na halę wypełnioną po brzegi widzami mógł poczuć się delikatnie onieśmielony. W końcu jego lipicany Pegasus i Pluto to niezwykle zwinne i szybkie koniki, Stanisław jeszcze pokaże drzemiący w nim potencjał.

W rankingu, na dzień dzisiejszy, po dwóch konkursach zawodnicy jakby dobrali się w pary. Niemal łeb w łeb idzie pierwszy Kwiatek i drugi Kaczmarek; trzeci Kozłowski i czwarty Kostrzewa oraz piąty Górski i szósty Janik (między każdą parą zawodników są jedynie 3 punkty różnicy).

      Jak toczyć się będą dalsze rozgrywki? Dowiemy się w marcu podczas Cavaliady w Lublinie i tydzień później podczas finału w Warszawie. Póki co nasi zawodnicy i konie mają zasłużoną przerwę świąteczną.

Attachments:
FileFile size
Download this file (vw_ranking po poznaniu.pdf)Ranking48 kB
Download this file (wyniki poznań cavaliada pt.pdf)Wyniki - piątek387 kB
Download this file (wyniki poznan cavaliada sob.pdf)Wyniki - sobota388 kB