XXXIV Mistrzostwa Polski w Powożeniu Zaprzęgami Parokonnymi już za nami. Walka o podium przyniosła wiele emocji! Zeszłoroczny Mistrz - Rafał Wojtacha - nie dał się pokonać i ponownie stanął na pierwszym miejscu podium...

WYNIKI TUTAJ

RETRANSMISJE VIDEO

Ośrodek Jeździecki LANDO w Ptakowicach po raz drugi był organizatorem Mistrzostw Polski w Powożeniu Zaprzęgami Parokonnymi jak i Międzynarodowych i Krajowych Zawodów w Powożeniu.

Gospodarze - Patrycja Hartwig Wojtacha  i Rafał Wojtacha stanęli na wysokości zadania - stwarzając zawodnikom i koniom świetne warunki. Połączenie dwóch ról - organizatora i zawodnika - nie jest łatwym zadaniem. Jednak jak widać - nie przeszkodziło to Rafałowi Wojtacha w pozostawieniu swoich rywali w tyle podczas walki o złoto Mistrzostw Polski.

Zawodnik zdecydowanie wygrał Mistrzostwa - uzyskując łącznie przewagę 16,08pkt. Zwyciężył w konkursie ujeżdżenia i zręczności powożenia, oddając jedynie pierwsze miejsce w próbie maratonu o zaledwie 0,31pkt. W mistrzowskim zaprzęgu oglądaliśmy konie: śląskiego wałacha Eros oraz wałachy rasy KWPN: Elger i Fanabella - wszystkie własności zawodnika. Współtwórczynią sukcesu była luzaczka i żona Rafała Wojtachy - Patrycja Hartwig- Wojtacha. 

Srebro w roku 2018 ponownie zawieszone zostało na szyi Jacka Kozłowskiego - który zaprezentował się w barwach nowego klubu TKJ Garbówek. W zaprzęgu widzieliśmy śląskiego wałacha Kuba oraz szlachetnej półkrwi Michel - oba własności A. Szulc.  Wynik zawodnika po ujeżdżeniu dawał mu dopiero 9 miejsce - jednak z szansą na nawiązanie walki. Jacek Kozłowski znany z szybkiej jazdy w próbie maratonu - wykorzystał szansę plasując się na trzecim miejscu w sobotnim konkursie. Niedziela okazała się równie szczęśliwa - Kozłowski przekroczył jedynie normę czasu awansując ostatecznie z piątego miejsca na srebrną pozycję medalową. Warto także wspomnieć, o tym, że konie zostały uhonorowane przez Polski Związek Hodowców Koni, nagrodą za najlepsza parę koni polskiej hodowli startującą w Mistrzostwach Polski - przez Prezesa Związku - Pawła Mazurka.

Po raz pierwszy w swojej karierze - na podium stanęła jedyna kobieta - Magdalena Jankowska z SLKS Książ. Wraz z końmi: szlachetnej półkrwi klaczą Lacrima i wałachem Lucky (wł. Majątek Ziemski Niwa) oraz wałachem Lumpek wł. zawodniczki. Na bryczce pomagał jej Łukasz Król. Miejsce na podium zawodniczka zapewniła sobie głównie dzięki wspaniałej jeździe w próbie terenowej. Sobota była dla niej powodem do dumy - ponieważ zwyciężyła w konkursie maratonu dzięki precyzyjnej i szybkiej jeździe. W niedzielę zawodniczka utrzymała nerwy na lejcy lepiej niż poprzedzający ją koledzy - dzięki czemu ostatecznie przesunęła się na brązową pozycję medalową!

POSTAWA FAIR PLAY

 

Po raz pierwszy od kilku lat - udział w Mistrzostwach Polski Par wziął udział zawodnik- legenda, wielokrotny medalista Mistrzostw Polski i Świata - Roman Kusz, startujący w barwach klubu SJ Kunowo. Wraz z parą koni rasy śląskiej Haral i Santiago - bardzo dobrze poradził sobie z próbą ujeżdżenia, zajmując drugie miejsce. Próbę maratonu zawodnik ukończył na czwartej pozycji - co plasowało go po dwóch dniach na miejscu drugim. Roman Kusz - znany jako klasowy zawodnik - zgłosił się po konkursie do Sędziego, z informacją iż w próbie maratonu popełnił błąd - który nie został uwzględniony w wynikach. Sędzia na wniosek zawodnika przyznał mu rację i dopisał 10pkt karnych do wyniku - przez co Kusz spadł z pozycji medalowej. Takie zachowanie warte jest poklasku i wymaga odwagi oraz posiadania kręgosłupa moralnego. Klasa sama w sobie! Zostało to oczywiście docenione przez Gospodarzy - Państwa Wojtacha, którzy uhonorowali Romana Kusza podczas sobotniej dekoracji, nagrodą specjalną.

fot. Krzysztof Jarczewski

ZAWODY CAI

CAI1* H-1 CAI2* H-2  CAI3* P-2 -  Tutaj zwycięzcami zostali odpowiednio: Słowaczka - Viochnova Marcela oraz Austriaczka Peters Sylvia i Czech Michal Korinek. 

CAI3* H-1 Wśród 8 koni z 5 krajów - najlepszy był polski zawodnik - Sebastian Bogacz  & EDJE - wygrywając konkurs ujeżdżenia oraz najlepiej pokonując parkur w konkursie zręczności - przekraczając niewiele normę czasu.

fot. archiwum zawodnika

CAI3* H-4 - Ta najbardziej widowiskowa kategoria należała do Piotra Mazurka. Zwyciężył w zmaganiach - pokonując zawodników z Węgier, Polski i Austrii. Przewaga uzyskana przez zawodnika w konkursie ujeżdżenia - pozwoliła mu na utrzymanie pozycji do ostatniego dnia zawodów. Dla Mazurek Horse Team - był to ostatni sprawdzian przed wyjazdem na Światowe Igrzyska Jeździeckie - WEG do Tryonu. Ekipa już niebawem rozpocznie podróż za ocean - gdzie wybierze się nie tylko zawodnik ale i jego polskie konie! 

fot. archiwum zawodnika