Nie ma lepszego sposobu na wykorzystanie pierwszego, słonecznego weekendu tej wiosny niż spędzenie go z ludźmi, z którymi dzielimy zaprzęgowego bakcyla. W ośrodku jeździeckim w Kwiekach, z inicjatywy Kaszubskiego
Stowarzyszenia Promowania Sportów Konnych oraz wsparciu Pomorskiego Związku Jeździeckiego, na czele tych ludzi stanął Bartłomiej Kwiatek...

@SPORTY KONNE

Jak się uczyć - to tylko od najlepszych, a wyniki Bartłomieja Kwiatka (Wicemistrza Świata w Zaprzęgach Jednokonnych / wielokrotny zwycięzca Światowego Rankingu FEI i medalista Mistrzostw Polski) mówią same za siebie.

 

 

Autorytet szkoleniowca, zachęcająca cena konsultacji oraz umiejscowienie spotkania w stajni znanej z umiejętności utrzymania przyjaznej atmosfery przyciągnęły niemal 35 uczestników, w tym aż 12 prezentujących się z własnym zestawem. Konsultacje miały formę treningów otwartych, podczas których Bartek zarówno pracował indywidualnie z czynnymi uczestnikami jak i zachęcał słuchaczy do dyskusji nad zaobserwowanymi problemami. Początkowo onieśmieleni, szybko zaczęli zadawać dziesiątki pytań, zachęceni otwartością i szeroką wiedzą praktyczną trenera.

 

 

 

Smaczku dodawało duże zróżnicowanie umiejętności powożących oraz poziomu wyszkolenia koni. Najmłodszy uczestnik, miał 13 lat, najmniej doświadczony koń był zaledwie 7 raz w zaprzęgu, ale nie zabrakło także doświadczonych par amatorskiego i ogólnopolskiego sportu zaprzęgowego. (poniżej Najmłodszy uczestnik szkolenia Mikołaj Szajowski z koniem Panisko)

 

 

 

 

 

Konie śląskie, fryzyjskie, KWPN, kuce: niezależnie od rasy i poziomu wyszkolenia, połączył je jeden, szalenie ważny element - praca nad prawidłowym kontaktem, która stała się fundamentem spotkania z Bartłomiejem Kwiatkiem.

 


Do tego samego celu, którym jest koń poruszający się w rytmie i rozluźnieniu na prawidłowym kontakcie istnieje tysiąc, i więcej dróg. Trener Bartłomiej Kwiatek prócz dbałości o dopasowanie sprzętu i estetykę zestawu, szczególną uwagę zwracał na zmysł obserwacji i wyczucia u powożących, które często są mostem do osiągania lepszych rezultatów w tym sporcie. Niektórzy musieli nauczyć się więcej wymagać od swoich koni, inni - wyczuwać momenty, w których należy odpuścić. Często niewielka wskazówka czyniła pracę bardziej dogodną zarówno dla powożącego jak i konia.

 

 

 

Całość spotkania przebiegła w bardzo przyjaznej i przystępnej atmosferze. Bartłomiej Kwiatek przez cały dzień, włączając pory posiłków i późnych godzin nocnych, cierpliwie i z pasją odpowiadał na wszelkie pytania. Wszystkim uczestnikom nie pozostaje teraz nic innego jak wziąć się do pracy i zrealizować zadania domowe zaproponowane przez szkoleniowca. Tego typu wydarzenia nie odbywają się jednak bez trudu organizacyjnego takich osób jak Małgorzata Zdunek (dyrektor ośrodka w Kwiekach) czy Dariusza Turzyńskiego (koordynatora działu zaprzęgowego w KSPSK), którzy starali się dopieścić każdy szczegół spotkania. Kolejne - już niebawem, w długi, majowy weekend (5-6 maja) , na które serdecznie zapraszamy wszystkich zainteresowanych. 

Kontakt w sprawie zgłoszeń: Dariusz Turzyński tel. 504 260 741 

 

Tekst: Rozalia Woźniczka

Zdjęcia: Rozalia Woźniczka/ Tomasz Szufrajda

 

Pozwoliliśmy sobie spytać w krótkim wywiadzie szkoleniowca - Bartłomieja Kwiatka o wrażenia z I kursu, który poprowadził w Kwiekach. Wywiad znajdziecie poniżej.

 

DRIVING.PL: W szkoleniu udział wzięło ok. 30 uczestników. Jest Pan zaskoczony frekwencją?

Bartłomiej Kwiatek:  Jestem bardzo mile zaskoczony frekwencją, na szkolenie przyjechało ponad 20 osób z 12 zaprzęgami, co oznacza, że ludzie oczekują takich szkoleń.

DRIVING.PL:  Czy organizacja szkolenia na Pomorzu była strzałem w 10? Brakowało w tym regionie takich aktywności?

B.K.: Myślę, że tak. Region ten jest dość ubogi jeżeli chodzi o szkolenia zaprzęgowe, jednak od dłuższego obserwuję różnego rodzaju inicjatywy amatorskie i widzę bardzo duży potencjał tkwiący zarówno w koniach jak i zawodnikach.

DRIVING.PL:  Czy pomoże to zaktywizować miłośników zaprzęgów do udziału w zawodach krajowych?

B.K.: Takie spotkania to tak naprawdę pierwszy krok do tego by móć później zmierzyć się z najlepszymi - zarówno na zawodach krajowych jak i międzynarodowych

DRIVING.PL: Jak ocenia Pan poziom uczestników i ich chęć do czerpania wiedzy? Co było pozytywnym zaskoczeniem?

B.K.:  Od wielu lat generalnie poziom w Polsce rośnie. Mamy coraz większy dostęp do porządnych uprzęży, bryczek, transportu, materiałów w internecie. Tego regionu ten postęp także nie ominął. Poziom oceniam na wysoki, pozytywnym sygnałem jest to, że na samym szkoleniu uczestnicy zadawali miliony pytań. To wspaniałe, bo oznacza to, że chcą rozwiązania na nurtujące ich problemy a to w przyszłości zbuduje jakość.

DRIVING.PL:  Współpraca na tym poziomie ma być utrzymana w cyklu na rok 2018. Dlaczego długofalowe działanie jest ważne i rekomendowane?

B.K.:  To ważne by wyznaczać cele i je realizować. Cykl szkoleń pozwala na wyznaczanie zadań i realną kontrolę nad ich realizacją. A to z kolei pozwala wierzyć, że za klika miesięcy, za kilka lat ktoś z tego regionu stanie z nami ramię w ramię na zawodach i będzie walczył jak równy z równym - a może i wygra. Gdy będzie to osoba, która swój warsztat pracy zbudowała przy pomocy takich szkoleń -  to będę dumny.