Polskie zaprzęgi to najbardziej medalodajna dyscyplina jeździecka. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Polskie konie zaprzęgowe również cieszą się popularnością i są dość częstym "produktem eksportowym" - cenionym na Świecie...

Śląski wałach PRYMUS (Tycjan/ Prymka po Ryko) - bo o nim będzie ten artykuł - to jeden z koni, który dołożył swoje kopyto do worka z medalami zdobywanymi przez Polską Kadrę na Mistrzostwach Świata i Europy. Jego historia z polską Kadrą się kończy - chociaż nie do końca. O historii Prymusa, najważniejszych wynikach oraz o jego sprzedaż spytaliśmy jego wieloletniego zawodnika - Marcina Kilańczyka. Ale zanim rozmowa - najważniejsze wyniki osiągnięte do tej pory w karierze Prymusa:

3 miejsce Mistrzostwa Polski Młodych Koni, kat. 6-latki; Kwieki 2014

1 miejsce - CAIY2*; Kisber Aszar (HUN) - 2014

1 miejsce - indywidualnie Młodzieżowe Mistrzostwa Europy; Książ (POL) 2014

3 miejsce - drużynowo Młodzieżowe Mistrzostwa Europy; Książ (POL) 2014

4 miejsce - CAI3*; Bendoriai (LTU) 2016

2 miejsce - Mistrzostwa Polski w Powożeniu Zaprzęgami Jednokonnymi; Bogusławice 2016

2 miejsce - drużynowo Mistrzostwa Świata w Powożeniu Zaprzęgami Jednokonnymi; Piber (AUT) 2016

41 miejsce - indywidualnie Mistrzostwa Świata w Powożeniu Zaprzęgami Jednokonnymi; Piber (AUT) 2016

1 miejsce - CAI3*; Bogusławice (POL) 2017

3 miejsce - CAI3*; Ptakowice (POL) 2017

3 miejsce - Mistrzostwa Polski w Powożeniu Zaprzęgami Jednokonnymi; Bogusławice 2017

 

Mistrzostwa Świata -D1; Piber (AUT) 2016/ fot. M. Jakubiak

DRIVING.PL:  Marcin, dzisiaj możemy oficjalnie poinformować o sprzedaży Twojego wieloletniego kompana w sportowej karierze - Prymusa. Chciałabym przybliżyć jego sylwetkę i Waszą wspólną drogę naszym czytelnikom. Jak połączyły się Wasze drogi - i dlaczego właśnie Prymu stał się Twoim koniem nr 1?

 

MARCIN KILAŃCZYK:  Prymus trafił do naszej rodzinne stajni w wieku 3 lat (Prumus ur. 2008r - przyp. red.) w parze razem ze swoim półbratem. Ich zakup nie wiązał się z planami o przyszłych startach. Jednak w międzyczasie okazało się, że w stajni nie mam żadnych młodych koni którymi mógłbym startować w kategorii zaprzęgów jednokonnych. Szybka decyzja - o rozłożeniu zakupionej pary i rozpoczęcia przygody z singlami. Jako młody chłopak zawsze marzyłem o startach w kategorii par - ale do singli jednak ciągnęło mnie dużo bardziej. Pierwsze treningi, pierwsze wyjazdy na zawody - i tak ja i Prymus staliśmy się nierozłączną parą a nasze drogi połączyły się na dobrych kilka sezonów...

              Prymus & Marcin Kilańczyk - MPMK Kwieki 2014r 

DRIVING.PL :  Dobrych i bardzo owocnych sezonów. Razem osiągnęliście wyniki, które zapisały się już w historii polskich zaprzęgów czyli m.in. złoty medal Mistrzostw Europy Dzieci i Młodzieży w kat. Młodych Powożących w Książu (2014r) i brązowy medal Drużynowo oraz Drużynowy Srebrny Medal Mistrzostw Świata (Piber- AUT 2016). Jak myślisz co było głównym czynnikiem, że stworzyliście tak zgrany duet?

 

MARCIN KILAŃCZYK: Myślę, że głównym powodem był fakt - że Prymus był po prostu członkiem naszej rodziny. Zawsze mogę liczyć na wsparcie ze strony rodziców i mojej siostry - tak samo było też z Prymusem - dawał z siebie 100% w każdej sytuacji.  Wspaniały rodzinny koń z duszą sportowca.

Mistrzostwa Świata -H1; Piber (AUT) 2016 Prymus & Marcin Kilańczyk z luzakiem Filipem Nowackim i przyjaciółmi

 

DRIVING.PL :  Może kilka słów o sprzedaży Prymusa - skąd taka decyzja i  jak potoczy się jego dalsza kariera?

 

MARCIN KILAŃCZYK:  Prymus i ja spędziliśmy razem najlepsze dla mnie lata. Zdobyłem z nim jak już zostało powiedziane - medal Mistrzostw Świata, medale Mistrzostw Europy i Polski. Wprowadził mnie w duży sport zaprzęgowy - od najniższych konkursów, poprzez konkursy młodzieżowe aż do etapu seniorskiego. Nie chcę mówić, że z niego wyrosłem - ale nadzieje wiążę teraz z moimi innymi końmi i nadszedł czas na sprzedaż Prymusa. Kupiła go polsko- duńska zawodniczka - Monika Køier Andersen, która będzie dalej nim startować w kolejnych sezonach. Natomiast teraz - przy okazji chciałem podziękować Prymusowi za wspólne chwile i sukcesy! Każdemu życzę aby mógł spotkać takiego przyjaciela na swojej sportowej drodze.

    Marcin Kilańczyk - dekoracja Młodzieżowe Mistrzostwa Europy; Książ 2014

 

Dekoracja Mistrzostwa Polski -D1; Bogusławice 2016 /fot. K. Jarczewski

DRIVING.PL: Mówisz, że wiążesz nadzieje z innymi końmi - możesz to rozwinąć? Jakie masz plany na sezon? 

 

MARCIN KILAŃCZYK: W swojej stajni posiadam kilka koni - jednak największe nadzieje pokładam w 8-letniej klaczy Rapsodia (klacz śl ur. 2010 Boneto / Regata po Raj - przyp. red). W zeszłym sezonie rozpoczęliśmy z sukcesami starty na zawodach krajowych - i teraz chcę przygotować ją do Zawodów Międzynarodowych. Szukam także kolejnego młodego konia, który będzie mógł wejść w trening i rozpocząć ze mną pracę. 

       ZK Bogusławice 2017 - Marcin Kilańczyk & Rapsodia

 

DRIVING.PL: W takim razie do zobaczenia w sezonie otwartym i powodzenia!

 

Nowa właścicielka Prymusa chętnie sięga po śląskie konie zaprzęgowe. Nie jest to jej pierwszy zakup - kilka lat wcześniej wybór zawodniczki padł na śląskiego ogiera Regiment ze stajni od Bartłomieja Kwiatka. Sama Monika Køier Andersen, o swoim nowym koniu z Polski mówi: "Mam nadzieję, że ja i Prymus zgramy się i stworzymy świetny duet. Co prawda do pierwszych zawodów nie mamy zbyt wiele czasu - jednak koń cały czas był w treningu i na pewno świetnie będzie sobie radził. Poza tym zima mi nie straszna więc rozpocznę treningi od razu. Plan na 2018 to kwalifikacja do Mistrzostw Świata. Chciałabym wystartować w Exloo, Kroneberg i tradycyjnie w Dorthealyst wiosną."

Trzymamy kciuki za kwalifikację do Mistrzostw Świata, a Państwu na pewno będziemy relacjonować dalszą karierę Prymusa.

  Prymus w drodze do nowego domu - fot. archiwum zawodnika